Get your dropdown menu: profilki, free stuff: freetems

czwartek, 16 maja 2013

16.05 - Nowe słowa i 7 godzin męki.

Dzień zapowiadał się najnudniejszym w moim życiu. Obudziłam się przed budzikiem. Był tym razem nastawiony na 5.30, bo chciałam się pouczyć, aby w końcu napisać zaległą kartkóweczkę . C"
Zdechła i ospała poszłam do szkoły. Lekcję rozpiszę od myślników, abyście się nie pomylili:
- j. angielski
Pani oddała ćwiczenia(;-;), które wzięła wczoraj, by sprawdzić dwa zadania domowe. Dostałam 4- ( źle, chodź spodziewałam się gorszej oceny, oooooooooooooooooooooooooooooooo wiele gorszej) i 5(*.*).
Bawiliśmy się z jakimiś czasownikami "have to" i "has to". Więcej nie mam do powiedzenia.
- historia
Dostałam 4+ z kartkówki, która była w poniedziałek. Brakowało mi 0,1 pkt do piątki ;-;(totalna załamka), ale natomiast dostałam 5+ z pracy domowej. *o*
- j.polski
Same nudne zadania + praca domowa. -.-
-przyroda
Ujdzie w tłoku. Normalna spokojna, hałaśliwa lekcja.
- w-f
45 minut męki i cierpienia do ostatniej kropli potu.
-plastyka
Teraz coś co mnie zaszokowało...Zamiast mojej naj lekcji był test z matmy, bo Pani dyrektorka chciała sprawdzić nasze umiejętności. -.-  A 5 zadanie chyba każdy zrobił źle, bo nie ćwiczyliśmy obliczania pola na matematyce.
- godz. wychowawcza
Trójka chłopaków znów narozrabiała i wzięto ich do psychologa, a nam uświadamiała wychowawczyni, że mamy skończyć z nimi oraz trzymać ich krótko, bo niedługo wszystkim wejdą na głowę.
- dodatkowe zajęcia z j. angielskiego ( w skrócie kółko z j. angielskiego)
Z kartkówki dostałam 5, ale to nie wszystko! Razem z 2 koleżankami oraz panią rozwiązywałyśmy zadania. No i nikt nie wiedział w drzewie genealogicznym kim jest mąż dla rodziców swojej żony.
Oto wtedy narodziło się kilka nowych słów i zamienniki starych:
- córkowy : zięć- tego słowa nikt z nas nie znał
- brataniec: bratanek
- prawniczka: prawnuczka
Prawowitą autorką zamiany jest Emilka. Dziękujemy. *o*
Teraz posługujemy się wyrazami w pierwszej kolumnie. :D


PS.Szczerze to miałam 8 godzin, ale ta ostatnia męką nie była.^^

środa, 15 maja 2013

15.05- Męka na w-f i inne bzdury. C:

Dzień zapowiadał się ... szczerze to nie wiem jak się zapowiadał. xD
Obudziłam się przed 6.00, ale dokładnie nie wiem o której godzinie. Budzik nastawiony na 6.00 jeszcze nie dzwonił, więc postanowiłam przysnąć.
 Po przygotowaniach do szkoły mama dała mi gumę(miętową *o*). Wszystko było by w porządku gdyby nie wygłupy z gumą przed lustrem i jej wylądowanie na ziemie (Houston mamy problem xD). Oczywiście starą wyrzuciłam i wzięłam sobie nową. :D

Po przybyciu do szkoły zaczęły się męki i stęki. ;-; Mieliśmy zastępstwo z matmy z inną panią od matmy. (DLACZEGO?!;-;) Potem j. angielski na którym pisałam zaległą klasówkę i zapomniałam słowa clever( no bo przecie ja stupid *o*). Następnie j.polski<w normie> i matma <może być .-.>.

Czas na mękę! W-f nadchodzi! D: Zaliczałyśmy skok w dal... oceny będą w piątek, albo poniedziałek. Wszystko byłoby ok gdyby nie moje marne skoki i jebnięcie się na piasku XD Poleciałam przodem na piasek i wszystko miałam brudne ( mama dziś sobie trochę popierze). Potem wszystko komentowałam z moją pozytywnie jebnię*ą kuzyneczką. <3

Ps. Żałuje, że nie wzięłam Nieprzygotowania  na w-f. :<                          

Jak jeszcze się wydarzy coś godne skomentowania to dopiszę,Ola:*